niedziela, 6 lipca 2008

Grillowo-Chludowo

Dzisiaj dziabnąłem się rowerkiem do Chludowa (do domu rodzinnego E.Z.) na grill.


Szosą jest to wyprawa bardzo niebezpieczna (trasa do Kołobrzegu), więc oczywiście trzeba było wybrać drogę alternatywną. Jest oznakowany szlak żółty rowerowy i z niego skorzystałem. Ponieważ od bardzo dawna nie pada deszcz, a szlak w większości prowadzi przez lasy lub pola, piaszczysta droga ani trochę nie jest ubita czy zlepiona i jedzie się jak po wydmach prawie. Dałem sobie w kość, a rower będzie trzeba jutro umyć, wyczyścić łańcuch i nasmarować - po przejechaniu w trasy w dwie strony jest cały zakurzony.
Szacuję, że przejechałem dzisiaj około 30 kilometrów [(10,9+4)*2]. Całkiem nieźle, a przecież wczoraj też trochę nakręciłem. Nie da rady - trzeba kupić licznik. Kask zamówiłem w piątek i w przyszłym tygodniu powinien być. Kupię chyba również sakwy, bo to średnia przyjemność wozić wszystko na plecach.


Wielkopolska droga, wielkopolskie pola

Brak komentarzy: